4
niedziela, 26.kwietnia.2009, 23:35
Co to u licha jest przypadek? Jak człowiek idzie po trawniku i wdeptuje w gówno to jest przypadek, jak ktoś trąci kogoś w autobusie plecakiem to jest przypadek, kiedy kopnie się komputer i akurat trafi w najwiekszy przycisk na obudowie to też jest przypadek i nawet jak sie ma na sobie biale koronkowe stringi, stoi na wysokim stolku/krzesle w srodku jakiejs akacji czy bog jeden wie czego i wypierdala sie ta gola dupa w pokrzywy to tez, kurwa mac, jest przypadek... Nie umiem odpowiedziec na to dreczace mnie pytanie jak to sie dzieje... Help.
tazzy
Nastrój:
3
wtorek, 7.kwietnia.2009, 22:03
Ostatnio rozmawiałam z kolegą o planowaniu przyszłości... I tak się zaczęłam zastanwiać czy warto jest planować przyszłość. Dużo osób, z tego co sie zorientowałam, mówi, że nie warto, bo wszystko się zmienia, bo zaplanujemy sobie coś, a jak nie wyjdzie później to sie zawiedziemy, albo, że teraz coś założymy i zapomnimy za chwile wiec nie ma co myśleć o przyszłości. Mała część osób z którymi gadałam na ten temat twierdzi, że warto. A ja po przemyśleniu wszystkich 'za' i 'przeciw' dochodze do wniosku iż warto i nie warto w określonych przypadkach. Na przykład warto planować wcześniej wyjazdy, żeby potem nic nas nie zaskoczyło ( deszcz, brak miejsc w hotelu, pociąg który nie przyjechał ) i tu można pomysleć jak wyjść z sytuacji jak coś sie nie uda i jakoś tak... myślowo sie zabezpieczyć, chodzi mi o coś na wzór drugiego, alternatywnego planu. Można planować przyszłość z inna osoba, ale to ma sens w wypadku jeśli jest się z tą osobą już bardzo długo, jest miłość i tak dalej... to chyba warto po latach czy ile tam sie jest z tą osobą, pomyśleć o ślubie, domu, dzieciach, kotach, psach etc. Warto jest myśleć o edukacji, znaczy wybierać i uczyć sie takich rzeczy które przydadzą nam sie do przyszłego zawodu, no i tu mamy planowanie przyszłości i od razu 'zarabianie' na to żeby była dobra - i to jest na '+'. Kolejna sprawa czyli te wszystkie ubezpieczenia, składki, lokaty etc - też to jest w jakiś sposób planowanie zabezpieczenia finansowego jakby coś miało się nie udać.
Druga sprawa to planowanie przyszłości w formie marzeń, moim zdaniem fajnie tak sobie usiąść z drugą osobą i podumać jak to by było jakby było bądź nie było... I do takich myśli raczej bym się nie przywiązywała.
W każdym razie sens tej wypowiedzi miał być taki, że warto jest planować niedaleką przyszłość (np. imprezy i wyjazdy), warto planować małżeństwo jak związek jest czymś pewnm, warto placić składki na ubezpieczenia, ale nie warto planować dalekiej przyszłości a propo sytuacji które są teraz nie pewne - np. tego, że będzie sie z kimś małżeństwem jeśli związek chwieje się, bo brakuje mu jednej nogi, a reszta nóg jest krzywa...
Miało wyjść jasno, czysto i klarownie, ale wyszło jak wyszło, troche namieszałam, ale w końcu wykrztusiłam to z siebie.
cya
tazzy
Nastrój:
2
sobota, 4.kwietnia.2009, 20:02
Tak sobie leżałam i myślałam... Jak ma się partnera to trzeba sie nieźle namęczyć żeby dostarczyć mu niebanalny, wyszukany i odpowiedni komplement. Np. kiedy ma się dziewczynę, na wstępie można powiedzieć że ładnie dziś wygląda (co jest odpowiednie do sytuacji kiedy dziewczyna nie jest ładna i nosi ubrania które nie do końca nam sie podobaja); komplementy o oczach jak gwiazdy etc. jest dla mnie troche tandetne, nudne i powtórzone z amerykańskiego filmu o nastolatkach kradnących auta rodziców i całujących sie w nich przy zachodzie słońca, ale jako, że moje oczy mi sie podobaja - może być. Generalnie chodzi o to żeby na wstępie załatwić sobie dobry grunt pod interesy czyli walnąć komplement o wyglądzie, dziewczyna zadowolona - będzie sex. Później dopiero, kiedy sobie siedzimy i rozmawiamy możemy powiedzieć przy okazji, że jest zabawna, że ma miłych rodziców, przy okazji, że jest opiekuńcza czy coś, to miłe jak sie słyszy o takich pierdołach, tylko żeby było szczere. Szczerze mówiac nie chciałabym usłyszeć, że jestem bardzo dobroduszna w sytuacji kiedy strasze gołębie żeby nie srały mi na balkon, wiecie... jakoś by sie to gryzło z prawdą. A wiec kolejna rzecz - trzeba dobrze przemyśleć dobry komplement, żeby nie palnąć czegoś zupełnie bez sensu. No i UWAGA bardzo ważne - trzeba równowarzyć komplementy, czyli moim zdaniem dawać tyle komplementów o wyglądzie co o charakterze etc. Jeśli ciągle będziemy mówić jaka to ona nie jest ładna to poczuje sie strasznie głupia i na odwrót, jesli ciągle będziemy mówić, że jest mądra to poczuje sie brzydka. A w ogóle jeśli partner nie umie zauważyć żadnych zalet to w ogóle nie powinien być z daną osobą. Dlatego też myśle, że mówienie komplementów jest ważne dla związków, temu któremu mówi sie argument wie, że jest doceniany w jakimś tam wymienionym względzie, a osoba dawająca komplement jest zmuszona do myślenia nad tym jakie zalety ma tamta osoba, może dochodzi do pewnych wniosków i generalnie poznaje ją. I tak to związek sie zacieśnia, a kiedy czujemy, że pewne ręce nie chcą odlepić się od naszego tyłka bądź bioder to najlepszy czas na namiętny pocałunek ;]
cya
tazzy
Nastrój:
| szablon: Madzik | dla: Sz-B | pic: Artemisia81 |